sobota, 13 sierpnia 2022

Relacja i galeria / Model build and gallery - Caudron-Renault CR.714C1 "Cyclone" (Modelarstwo Kartonowe / Pro Arte nr 40)

Dzisiejszy post to galeria połączona z opisem budowy modelu samolotu Caudron-Renault CR.714 Cyclone. To nie jest samolot, który zasłużył się w historii lotnictwa jakimiś wybitnymi osiągnięciami. W maksymalnym uproszczeniu - to był niewypał. Albo raczej nielot. Jednakże obok jego eleganckiej lekkiej sylwetki nie da się przejść obojętnie - moim zdaniem to śliczny samolot.  Od jakiegoś czasu leżał u mnie w kolejce do sklejenia.  Korzystając z tego, że pojawiło mi się sporo wolnego czasu, postanowiłem sprawdzić czy model wydany w serii Modelarstwo Kartonowe jest bardziej udanym projektem niż prawdziwy Caudron-Renault CR.714 Cyclone. Zapraszam!Today's post is a short model build report with the photo gallery of the Caudron-Renault CR.714 Cyclone model. This is not a plane that has made some outstanding achievements in the history of aviation. To put it simply it was a failure. It was not one of the famous II WW warbirds and its service was not successful at all. However, its elegant light silhouette cannot be ignored - in my opinion, it is a beautiful plane. For some time I wanted to build it. Taking advantage of the fact that I had a lot of free time, I decided to check whether the model released in the Modelarstwo Kartonowe is a more successful project than the real Caudron-Renault CR.714 Cyclone. Enjoy!

Roboczo i żartobliwie (proszę to tak właśnie traktować, z przymrużeniem oka) nazywam ten samolot "Renault Clio Bf-109". Wzięło się to stąd, że jak się domyślam, wydawca modelu przygotowując go do druku nieumyślnie wkleił w paru miejscach dane dotyczące modelu Bf-109 E-1b wydanego   w numerze 3 tej samej serii. Tak więc część wycinanki twierdzi, że jest Cyklonem, druga część, że jest Messerschmittem. Może to przez obecność swastyki? Żart, przecież wiemy, że fińska swastyka nie miała nic wspólnego z nazistowską. W każdym razie, model, który skleiłem to nie Messerschmitt, to zdecydowanie Cyclone.  Jest to jedna z 6 maszyn, której udało sie dotrzeć do Finlandii - ostatniego kraju z krótkiej listy użytkowników tego cuda awiacji. Jak podaje Wikipedia - nie zostały nigdy użyte bojowo, Finowie uznali, że się nie nadają. Jest to też jedna z dwóch maszyn, które przetrwały do dziś. Ten konkretny egzemplarz przeszedł niedawno renowację w Muzeum Lotnictwa w Krakowie i był (czy nadal jest nie wiem) tam eksponowany.Jokingly and a little bit ironically  I called this model "Renault Clio Bf-109". It was caused by the fact that, as I guess, the publisher of the model, preparing it for printing, inadvertently pasted in several places the data about the Bf-109 E-1b - model released in issue 3 of the same series. So part of the issue claims to be a Cyclone, the other part is Messerschmitt. Maybe it's because of the presence of the swastika? A joke, we know that the Finnish swastika had nothing in common with the Nazi one. Anyway, the model I built is not a Messerschmitt, it is definitely a Cyclone. It is one of 6 machines that have managed to reach Finland - the last country on the short list of users of this "miracle of aviation". According to Wikipedia - they were never used in combat because the Finns decided that they were not useful. It is also one of the two machines that have survived to this day. This particular plane has recently undergone restoration at the Aviation Museum in Krakow and was exhibited there. 

Autorem modelu jest Marek Pacyński, jest to pierwszy model tego autora na moim warsztacie. Wycinanka robi pozytywne wrażenie - przede wszystkim wpada w oko bardzo ładny druk i przyjemny papier. Dodatkowym atutem jest załączona folia z nadrukowanym szablonem do wykonania oszklenia oraz tablicy zegarów. Rysunki montażowe są czytelne, choć jak się okazuje w trakcie budowy nie pokazują wszystkiego, czasem trzeba się czegoś domyśleć . W jednym przypadku jest błąd - na rysunku kokpitu wyposażenie burt pokazane jest odwrotnie. Dość zagadkowa jest antena pod kadłubem, jeśli  ją wkleić tak jak pokazuje rysunek to model będzie stał na niej, a nie na płozie ogonowej. Krążą plotki, że była składana, ale nie udało mi się tego potwierdzić więc z niej zrezygnowałem. Sam opis budowy jest dość lakoniczny, nie zwraca uwagi na wszystkie kluczowe miejsca. Nie jest jasno określone jakimi grubościami kartonu trzeba podkleić które elementy, a co najbardziej mnie denerwuje to szablony elementów do wykonania z drutu umieszczone pomiędzy elementami na arkuszach.The author of the model is Marek Pacyński, it is the first model designed by this author which I build. The issue makes a positive impression - first of all, the very nice print and colours. Also paper seems to be of good quality. An additional advantage is the attached foil with a printed template for the canopy and an instrument panel. Assembly drawings are legible, although as it turns out during build they do not show everything, sometimes you have to guess something. In one case there is a mistake - in the cockpit drawing, the side equipment is shown the other way around. The antenna under the fuselage is quite mysterious, if you stick it in as shown in the drawing, the model will stand on it, not on the tail skid. There are rumours that it was foldable, but I could not confirm it, so I gave up on it. The description of the construction itself is quite laconic, it does not pay attention to all the key places. It is not clearly defined with what thicknesses of the cardboard the elements should be glued on, and what annoys me the most is the templates of elements to be made of wire are placed between the elements on the sheets.



Model udało mi się skleić w bardzo krótkim czasie, mowa o około dwóch tygodniach. Należy on do średnio trudnych w budowie. Ogólnie jest on bardzo dobrze spasowany, ale są też miejsca, które przysparzają kłopotów.  Skrzydła kleją się bez większych problemów, dodałem od siebie jedynie kilka wzmocnień w postaci dodatkowego dźwigara z przodu,  od strony krawędzi natarcia. Kadłub również klei się świetnie, poszycie pasuje idealnie, ale wg mnie prawie wszystkie wręgi kadłuba są za duże o grubość paska łączącego (pierwsze zdjęcie). Wynika to zapewne z tego, że wcześniejsze wydanie tego modelu (wyd. Quest) było przewidziane na dwie wręgi bez paska. Jedna wręga - pierwsza od przodu jest za mała (drugie zdjęcie).I was able to put the model together in a very short time, it is about two weeks. It belongs to the category of medium-difficult ones. Overall, it fits very well, but there are also places that cause trouble. There was no problem with building wings, I only added a few reinforcements in the form of an additional spar at the front, from the leading edge. The fuselage also fits well, and the skin fits perfectly, but in my opinion, almost all of the fuselage frames are a little bit too big. I think about the thickness of the paper (first photo). This is probably due to the fact that the earlier edition of this model (Quest) was intended for two frames without a connection strip. One frame - the first one is too small (second photo).



Byłem zachwycony tym jak pięknie spasował się na przykład przód kadłuba, z drugiej zaś strony zasobniki karabinów maszynowych pod skrzydłami są bardzo kiepsko dopasowane. To jest chyba największa wada tego modelu. Fakt, ich kształt nie jest łatwy do oddania, sama natura ich konstrukcji powoduje trudności, ale te elementy nie wypadają najlepiej. Początkowo chciałem je rozdzielić na kilka części, ale uparłem się, że skleję je tak, jak zaprojektował to autor. Trochę musiałem podszlifować tu i ówdzie i przy sporym nasączeniu BCG w końcu się udało. Jednak w tylnej części zasobników linie oddzielające klapy nigdzie się ze sobą nie zgrały.I was delighted with how beautifully the front of the fuselage fits, and on the other hand, the machine gun pods under the wings are very poorly fitted. This is perhaps the biggest disadvantage of this model. The fact is that their shape is not easy to design, and the nature of their construction causes difficulties. These elements do not come out very well. Initially, I wanted to separate them into several parts, but I insisted on sticking them together as the author intended. I had to polish a bit here and there, and with a lot of soaking in BCG water glue, it finally worked. In the rear of the pods, however, the lines separating the flaps did not fit together anywhere.





Model nie posiada zapasu koloru, a szkoda. Przydałby się w paru miejscach, jak choćby przy sterze kierunku, który nie wiem dlaczego, ale po uformowaniu wyglądał tak jakby mu czegoś brakowało. Uzupełniłem tę lukę zapasem pozyskanym z odciętych od skrzydeł lotek. To jedyny zapas koloru na jaki możemy liczyć.The model has no spare colour, which is a disadvantage. It would be very useful in a few places, like at the rudder. I don't know why, but when I formed it looked as if it was missing something. I filled this gap with the spare colour obtained from the ailerons cut from the wings. This is the only colour reserve we can find in this issue.


Jak już jestem przy ogonie - konstrukcja statecznika pionowego wymagała wg mnie wzmocnienia klinem pomiędzy elementem 23C, a statecznikiem poziomym.  Bardzo trudnymi elementami są oklejki pomiędzy statecznikiem poziomym i pionowym, a kadłubem (22 b L/P 24 L/P). Ze względu na kształt, sposób wygięcia i wielkość są prawdziwym wyzwaniem. Poprawnie ułożone pasują. Kamyczkiem w ogródku są obecne na nich przerywane linie pokazujące chyba miejsce ugięcia. Moim zdaniem są niepotrzebne i obniżają walory estetyczne modelu. Tak samo jest w przypadku dolnych oklejek kadłub-skrzydło.As I'm talking about the tail - the design of the vertical stabilizer, in my opinion, required a reinforcement between the 23C element and the horizontal stabilizer. Very difficult elements are the transitions between the horizontal and vertical stabilizer and the fuselage (22 b L / P 24 L / R). Due to the shape, the way it should be bent and the size, they are a real challenge. They fit correctly when they are properly formed. In my opinion, the broken lines on these parts which show the place of bending are unnecessary and reduce the aesthetic value of the model. The same is for the fuselage-wing bottom transitions.



Ostatnim z trudnych miejsc, o których chciałem wspomnieć jest element 26 b znajdujący się pomiędzy krawędzią natarcia centropłata a dolnym okapotowaniem silnika. Stanowi on niejako połączenie skrzydła z przodem kadłuba. Jest to kluczowy dla całości element i nie skłamię jeśli powiem, że zanim go przykleiłem to przymierzyłem go przynajmniej 20, jak nie 30 razy.The last of the tough spots I would like to mention is element 26b located between the leading edge of the centre wing and the lower engine nacelle. It is a kind of connection between the wing and the front of the fuselage. This is a key element for the whole and I will not lie if I say that before I glued it on, I tried it on at least 20, if not 30 times.


Kokpit modelu jest ubogi, ale wystarczający - mam na myśli to, że znajduje się w nim wszystko co powinno - fotel, tablica przyrządów, drążek, jakieś pudełeczka i dźwigienki - nie przyłożyłem do tego większej wagi, bo i tak planowałem zamknąć kabinę. "Szklarnia" jest w tym samolocie imponująca i bardzo dobrze narysowana, pasuje perfekcyjnie. Szkoda tylko, że nie zostały przewidziane wewnętrzne ramki oszklenia - trzeba pomalować je od niezadrukowanej strony na szaro żeby głupio nie wyglądało. The cockpit of the model is poor but sufficient - I mean it has everything that should be there - a seat, an instrument panel, a bar, some boxes and levers - I didn't put much emphasis on it, because I planned to close the canopy anyway. The "greenhouse" looking canopy on this small plane is impressive and very well designed, it fits perfectly. It is a pity that the internal frames have not been designed- you have to paint them gray on the unprinted side so that it does not look silly.



Na zakończenie - podwozie. Jest to jedyna wprowadzona przeze mnie przeróbka widziana na zewnątrz. Autor zaprojektował golenie podwozia głównego w formie widelca obejmującego koło z dwóch stron jak w rowerze. Na jednym z planów modelarskich (J. Rozwadowski/W. Bączkowski, 1975) faktycznie tak to wygląda, ale na wszystkich zdjęciach, w tym tych samolotu z MLP w Krakowie wygląda to inaczej. "Widelec" ma tylko jedno ramię od zewnętrznej strony goleni. Odciąłem zbędną część i odpowiednio zmieniłem drut na którym podpiera się koło. Poza tą modyfikacją model jest sklejony prosto z wycinanki, bez żadnych dodatków.Finally, the chassis. This is the only modification (seen on the outside) that I have introduced.  The author designed the main landing gear leg in the form of a fork, that covers the wheel on both sides, as in a bicycle. In one of the blueprints of Cyclone (J. Rozwadowski / W. Bączkowski, 1975) it actually looks like this, but in all photos, including those of the museum in Krakow, it looks different. The "fork" has only one arm on the outside of the chassis leg. I cut off the unnecessary part and changed the wire on which the wheel rests accordingly. Apart from this modification, the model is built straight from the issue, without any additions.


Podsumowując, model samolotu Caudron-Renault CR.714 to całkiem udany projekt, z którego przy odrobinie kombinacji można zbudować bardzo efektowny model. Przyjemnie mi się na niego patrzy. Ma swoje niedoskonałości, ale z pewnością nie jest takim niewypałem jak prawdziwy samolot. Zapraszam do galerii gotowego modelu.All in all, the Caudron-Renault CR.714 model is quite a successful project, from which, with a little combination, you can build a very effective and nice model. I enjoy looking at him. It has its imperfections, but it is certainly not as bad as a real plane. Enjoy the gallery of the finished model!

































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz