niedziela, 6 grudnia 2020

Technika - Budowa dioramy dla RWD-17W / Building the diorama for RWD-17W

Ostatnim etapem przygody z modelem RWD-17W było umieszczenie go na dioramie. Założyłem sobie, że ma ona przedstawiać samolot w momencie startu z powierzchni wody. Woda na dioramie sama w sobie jest trudnym, ale tak fascynującym tematem, że podjąłem się go kolejny raz. Tym razem jednak poprzeczka zawieszona jest znacznie wyżej, bo uchwycenie wzburzonej przez pływaki rozpędzonego samolotu powierzchni uważam za bardzo trudne zadanie. Myślę, że można powiedzieć, że rzuciłem się na głęboką wodę, a w niniejszym poście opisuję jak wyglądała moja walka z tym żywiołem.

The last stage of the adventure with the RWD-17W model was placing it on a diorama. I assumed it was supposed to show the plane taking off from the water surface. Water on the diorama is in itself a difficult, but so fascinating topic that I took up it again. However, this time it could be really challenging because I find it very difficult to capture the surface disturbed by the floats of the fast-moving plane. I think you can say that I threw myself into deep water, and in this post, I describe what my fight with this element looked like. It was pretty much fun with it.


Wykonanie dioramy poprzedziło gruntowne przygotowanie merytoryczne. Przekopałem Internet w poszukiwaniu zdjęć i filmów przedstawiających wodnosamoloty podczas lądowania bądź startowania z powierzchni wody.  Szczególną uwagę zwracałem na to jak kształtują się fale i odpryski za pływakami. Jako że nie znalazłem takich fotografii RWD-17W, skupiłem się na szukaniu zdjęć maszyn o podobnej konstrukcji pływaków, np. De Havilland Canada DHC-2 Beaver. W Internecie można znaleźć masę fotografii i filmów z tą maszyną, gdyż jest to bardzo popularny samolot o uniwersalnym zastosowaniu. Na samym końcu posta zamieszczam linki do zdjęć i filmów, które służyły mi za pomoce przy tworzeniu niniejszej dioramy. Poza materiałem filmowo zdjęciowym w pewnym stopniu opierałem się także na własnych obserwacjach. Co prawda nigdy nie leciałem hydroplanem, ale wychowałem się nad wodą, gdzie między innymi sporo żeglowałem czy pływałem łodziami motorowymi. Daje to pewne wyobrażenie na temat tego jak zachowuje się powierzchnia wody załamana przez przepływający po niej obiekt.

The creating of the diorama was preceded by thorough substantive preparation. I dug the internet for photos and videos of seaplanes landing or taking off from the water surface. I paid particular attention to how the waves and water mist behind the floats are shaped. As I did not find such photos of the RWD-17W, I focused on looking for photos of machines with a similar floats design, eg De Havilland Canada DHC-2 Beaver. On the Internet, you can find a lot of photos and videos with this machine because it is a very popular and universal construction. At the very end of the post, I include a lot of links to photos and videos that served me as teaching aids when creating the diorama. Apart from the footage and photos, I also relied to some extent on my own observations. It is true that I have never flown with a seaplane, but I grew up by the water, where, among other things, I sailed and rode with motorboats a lot. This gives you some idea of how the surface of the water behaves when moved by the flowing object.

Źródło/Source: 
Poza materiałami filmowo-zdjęciowymi trzeba było się przygotować także od strony technicznej. Zastanawiałem się długo jaki będzie najlepszy sposób na wykonanie fal na powierzchni wody, zwłaszcza tych wywołanych przez pływaki szybko przemieszczającego się, startującego samolotu. Żywica wlana w formę zastyga oczywiście na płasko i jest to powolna reakcja. Formowanie fal w trakcie jej twardnienia jest bardzo mozolnym procesem. Robiłem tak przy dioramie A6M2-N Rufe, ale w przeciwieństwie do obecnego projektu, powierzchnia wody nie musiała być mocno wzburzona. W tym przypadku trzeba uzyskać odkosy na wodzie powstałe poprzez załamanie jej powierzchni, dwa kilwatery (ślady torowe) za pływakami, które nachodzą na siebie od wewnętrznej strony oraz nakładające się na siebie fale. Szukając inspiracji natknąłem się na ten film instruktarzowy na YouTube i postanowiłem wykonać powierzchnię wody w ten sam sposób co jego autor. W wielkim skrócie, przedstawiona metoda polega na uformowaniu z masy plastycznej powierzchni wody w takiej formie jakiej sobie tego życzymy. Następnie, po utwardzeniu masy zalewamy ją sylikonem, który po zastygnięciu oddzielamy od kopyta. W ten sposób powstaje sylikonowa forma, do której w kolejnym kroku wlewamy żywicę epoksydową. Po utwardzeniu żywicy wyjmujemy ją z formy otrzymując gotowy odlew będący pofalowaną powierzchnią wody. W wielkim skrócie i bez długich opisów możecie zobaczyć jak powstawała moja diorama na filmie, który przygotowałem. 

In addition to film and photo materials, it was also necessary to prepare from the technical side. I wondered for a long time what would be the best way to make waves on the water surface, especially those caused by the floats of a fast moving plane taking off. The resin poured into the mold solidifies of course flat and this is a slow reaction. Forming waves as they harden is a very laborious process. I did this with the A6M2-N Rufe diorama, but unlike the current project, the water surface didn't have to be waved so rough. In this case, it is necessary to get the waves created by the refraction of its surface, two wakes (track mark) behind the floats that overlap on the inside, and overlapping waves. Looking for inspiration, I came across this instructional video on YouTube and decided to make the surface of the water in the same way as its author. Briefly, the presented method consists in forming the surface of water from a plastic mass in the form we wish. Then, after the mass has hardened, we pour silicone over it, and after it solidifies, we separate it from the surface. In this way, a silicone mold is created, into which we pour the epoxy resin in the next step. After the resin has hardened, remove it from the mold, obtaining a ready-made epoxy casting which is a wavy surface of water. In a nutshell and without long descriptions, you can see how my diorama was created in the film I prepared.

To tyle jeżeli chodzi o wersję skróconą, teraz przejdźmy do szczegółów. Zacząłem od uformowania kopyta z masy plastycznej. Jako powierzchni roboczej użyłem kawałka płyty wiórowej będącej częścią jakiegoś starego mebla.  Nałożyłem na nią plastelinową masę modelarską "DAS" przeznaczoną do robienia form do odlewów (pierwsze zdjęcie poniżej). Jest bardzo przyjemna w obróbce, nawet nie brudzi za mocno. Mimo to nakładałem ją w gumowych rękawiczkach aby uniknąć pozostawienia odcisków palców na powierzchni. Dla uzyskania maksymalnej gładkości pryskałem podczas formowania wodą. Do uzyskania pożądanego efektu na powierzchni 36x36 cm potrzebowałem równo kilogram masy. Po zakończeniu formowania odstawiłem podstawkę do wyschnięcia. Masa uzyskuje pełną twardość po 24 godzinach, w moim przypadku odczekała trochę dłużej, bo musiałem zamówić sylikon potrzebny do dalszych prac. W międzyczasie wykonałem z drewna ściany wyznaczające granice formy.
So much for the shortened version, now let's move on to the details. I started out by moulding the water surface out of the plastic mass. As a working place, I used a piece of chipboard that is part of an old piece of furniture. I put it on a plasticine modelling mass "DAS" intended for making moulds for castings (first photo below). It is very pleasant to work with, it does not even stain too much. Nevertheless, I put it on with rubber gloves to avoid leaving fingerprints on the surface. For maximum smoothness, I sprayed water during moulding. To obtain the desired effect on an area of 36 x 36 cm, I needed an equal kilogram of mass. After moulding was complete, I put the stand to dry. The mass reaches full hardness after 24 hours, in my case it waited a little longer because I had to order the silicone needed for further work. In the meantime, I made walls out of wood that defines the boundaries of the form.
                                              
                            









Kiedy dotarł już sylikon zabrałem się do dalszej pracy. Jest to dwuskładnikowa masa nazywana RTV-2 przeznaczona do tworzenia różnego rodzaju form odlewniczych, także do celów spożywczych (może foremki do wypieków?). Jest odporna na wysoką temperaturę (do 250 stopni) i chemikalia, rozciągliwa, wodoodporna i nietoksyczna. Składniki mieszamy w proporcjach 1:1, masa zastyga po około 6-8  godzinach. Samo mieszanie było dość spektakularnym zjawiskiem. Co prawda nic nie wybuchało, ani nie dymiło, ale była w tym jakaś magia. Do zalania mojej ramy użyłem dwóch kilogramów tego sylikonu (kilogram sylikonu i kilogram utwardzacza). Ściany ramy wyłożyłem folią aluminiową, ale z perspektywy czasu widzę, że nie było to konieczne.

When the silicone arrived, I started working on it. It is a two-component mass called RTV-2, intended for creating various types of casting molds, also for food purposes (maybe baking molds?). It is resistant to high temperature (up to 250 degrees) and chemicals, stretchable, waterproof and non-toxic. Mix the ingredients in the proportion of 1: 1, the mass solidifies after about 6-8 hours. The stirring itself was quite spectacular, although nothing exploded or smoked, but there was some magic in it. For pouring my frame I used two kilograms of this silicone (kilogram of silicone and kilogram of hardener). I lined the walls of the frame with aluminum foil, I can see now that it was not necessary.





Na drugi dzień oddzieliłem sylikon od podstawki uzyskując formę. Po usunięciu drewnianej ramy przy pomocy młotka i płaskiego śrubokręta nie było z tym problemu. Forma lekko odeszła od kopyta. Kolejnym etapem było zalanie formy żywicą epoksydową. Najpierw jednak wlałem do formy czystą wodę, żeby upewnić się, że jest szczelna oraz żeby zobaczyć ile żywicy potrzebne mi będzie do jej wypełnienia. Okazało się, że potrzebuję jej około 850 ml. Przygotowałem sobie plastikową butelkę, na której zaznaczyłem markerem ilość potrzebnej cieczy. Rozmieszałem w niej żywicę wraz z utwardzaczem (w proporcjach 2:1) wraz z dwiema kroplami niebieskiego pigmentu. Po około 5 minutach mieszania bardzo powoli wlałem żywicę w formę i pozostawiłem do zaschnięcia na dwie doby. Żywica gęstnieje po około 5-6 godzinach, ale reakcja chemiczna kończy się, w zależności od warunków panujących w otoczeniu, po około 48 godzinach. 

On the second day, I separated the silicone from the base to obtain a mould. After removing the wooden frame with a hammer and a flat screwdriver, there was no problem with it. The mould slightly deviated from the plasticine surface. The next step was to pour epoxy resin onto the mould. But first, I poured clean water into the mould to make sure it was tight and to see how much resin I would need to fill it. It turned out that I need about 850 ml. I prepared a plastic bottle on which I marked the amount of liquid needed with a marker. I mixed the resin with the hardener in it (in a 2: 1 ratio) along with two drops of blue pigment. After about 5 minutes of mixing, I poured the resin very slowly into the mould and let it dry for two days. The resin thickens after approximately 5-6 hours, but the chemical reaction is complete after approximately 48 hours, depending on environmental conditions.










Po upewnieniu się, że odlew jest twardy oddzieliłem go od formy. Poszło bardzo łatwo, żywica bez problemu odeszła od sylikonu. Uzyskałem identyczny z plastelinowym kopytem odlew żywiczny pofalowanej powierzchni wody z torami wodnymi za pływakami oraz falami po bokach. Kolejnym krokiem było pomalowanie odlewu od spodu.  Najpierw naniosłem zielone paski odpowiadające grzbietom fal, a następnie, po wyschnięciu, całość pokryłem ciemnym szaro-niebieskim. Tak przygotowany odlew nakleiłem na przycięty odpowiednio kawałek plexi. 

After making sure that the epoxy casting was hard, I detached it from the mould. It was very easy, the resin left the silicone without any problems. I obtained a resin cast, identical to a plasticine surface, of the waved water surface with wakes behind the floats and waves on the sides. The next step was to paint the bottom part of the casting. First, I applied green stripes corresponding to the crests of the waves, and then, after drying, I covered the whole with a dark grey-blue. I stuck the prepared cast on a properly cut piece of plexiglass.


Wtedy na warsztacie pojawił się kolejny specyfik - Vallejo Diorama Water Effect. Stosowałem go już wcześniej przy budowie dioramy z jachtem żaglowym Omega. Przy pomocy płaskiego pędzelka zacząłem nakładać kolejne warstwy, uzyskując mieniącą się w świetle powierzchnię pofalowanej wody. W miejscach gdzie woda jest mocniej wzburzona, głównie z tyłu, za samolotem, pomiędzy pływakami i na ich zewnętrznych stronach położyłem wiele warstw, pamiętając o tym, żeby włosie pędzla kierowało fale w odpowiednim kierunku.Then another product appeared on the workshop - Vallejo Diorama Water Effect. I have used it before when building a diorama with an Omega sailing yacht. With the help of a flat brush, I started to apply successive layers, obtaining a surface of wavy water sparkling in the light. In places where the water is more turbulent, mainly in the back, behind the plane, between the floats and on their outer sides, I put many layers, making sure that the bristles of the brush direct the waves in the right direction.


Vallejo Diorama Water Effect jest bardzo fajnym specyfikiem. Pozwala kształtować niewielkie fale, zachowuje uformowany kształt, a po 24 godzinach staje się całkiem twardy i przeźroczysty. 

Vallejo Diorama Water Effect is a very nice product. It allows you to shape small waves, keeps the formed shape, and after 24 hours becomes quite hard and transparent.
W końcu nadszedł moment, w którym należało zwodować samolot. Nałożyłem sporą ilość Water Effect w przygotowane miejsca i delikatnie umieściłem w nich pływaki. Następnie wypełniłem szczeliny dookoła kolejną porcją specyfiku Vallejo i pozostawiłem do wyschnięcia. Kiedy wszystko już zastygło dołożyłem na całość kolejną warstwę Water Effect. 

The moment had finally come when the plane had to be launched. I applied a lot of Water Effect to the prepared places and gently placed the floats in them. Then I filled the gaps around with another dose of Vallejo and let it dry. When everything was solidified, I added another layer of Water Effect.




Jak do tej pory, wszystko wychodziło tak jak sobie to założyłem, konsekwentnie realizując wizję. W tym momencie trafiłem jednak na problem i trochę wody upłynęło zanim go rozwiązałem. Za startującym samolotem, a właściwie za pływakami powstają ślady torowe nazywane kilwaterami (jak ślad np. za płynącą żaglówką). W tym przypadku mamy dwa pływaki, co daje dwa ślady, które spotykają się po środku po swoich zewnętrznych stronach. Wypchnięta przez pływaki woda spiętrza się i wywołane przez nie fale zderzają się ze sobą, kawałek za rufami obu pływaków. Należy tu dodać, że rufy pływaków nie są zanurzone, wypierają wodę i zaraz za nimi powstaje delikatne wgłębienie. Problemem okazało się wykonanie mgiełki, wodnych odprysków, które powstają w tym całym zamieszaniu. Szukałem rozwiązania, które pozwoliłoby mi wykonać to w jak najbardziej realistyczny sposób. Tutaj znowu musiałem szukać w Internecie w nadziei na znalezienie inspiracji. Początkowo kombinowałem z watą spryskiwaną bezbarwnym lakierem, ale efekt był bliższy kiczowatym stroikom świątecznym niż wzburzonej wodzie. Na kilku filmikach widziałem jak modelarze formują fale z kawałków plastikowej przeźroczystej folii, by następnie pokryć je czymś w stylu Vallejo Water Effect bądź żywicy epoksydowej. Postanowiłem pójść w tym kierunku i zacząłem testować dostępne pod ręką materiały. Po wielu próbach zdecydowałem się zrobić to w następujący sposób: wziąłem folię stretch, której "arkusz" złożyłem na pół i rozłożyłem na macie do klejenia. Pomiędzy posmarowałem trochę Water Effect, żeby się skleiły. Następnie nałożyłem go na całą powierzchnię z jednej strony, a po wyschnięciu z drugiej. Kiedy wszystko już zastygło wyciąłem z mojego "arkusza" odkosy i wkleiłem je w odpowiednie miejsca. Następnie wszystko pokryłem kolejnymi warstwami Water Effect, a pomiędzy nimi nakładałem nieregularnie białą, mocno rozrzedzoną farbę aerografem. Biorąc pod uwagę czas schnięcia specyfiku Vallejo (kilka godzin pomiędzy warstwami) wyobraźcie sobie jak długo zajął mi ten proces. Koniec końców udało mi się uzyskać efekt, który mnie zadowala. Ostatnim akcentem było nałożenie jeszcze raz, ale tylko miejscowo na grzbietach fal, Vallejo Water Effect z domieszką białej farby akrylowej. Dzięki dodaniu kilku kropel bieli, specyfik nie stał się całkiem przeźroczysty po wyschnięciu. 

So far, everything has turned out as planned, consistently implementing the vision. However, at this point, I ran into a problem and it took some time to solve it. Behind the plane which is taking off, or rather the floats, there are track marks called wake (like a track behind a sailing sailboat). In this case, we have two floats, resulting in two wakes that meet in the centre on their outer sides. The water pushed out by the floats is piling up and the waves they collide with each other, a bit behind the sterns of both floats. It should be added here that the sterns of the floats are not submerged, they displace the water and a slight depression is formed right behind them. The problem was how to create the water mist and splashes that arise in all this fuss. I was looking for a solution that would allow me to do it in the most realistic way possible. Here again, I had to search the Internet in the hope of finding some inspiration. Initially, I combined it with cotton wool sprayed with a clear varnish spray, but the effect was closer to kitschy Christmas decorations than to choppy water. In a few videos, I saw modellers form waves from pieces of transparent plastic foil and then cover them with something like Vallejo Water Effect or epoxy resin. I decided to go in this direction and started testing the materials at hand. After many attempts, I decided to do it as follows: I took a stretch film, the "sheet" of which I folded in half and spread it over the cutting mat. I put on it Water Effect a little in between to make them stick together. Then I applied it over the entire surface on one side, and after drying on the other. When everything froze, I cut the waves from my "sheet" and pasted them in the right places. Then I covered everything with successive layers of Water Effect, and between them, I applied irregularly white, highly thinned paint with an airbrush. Considering the drying time of the Vallejo product (several hours between coats), imagine how long this process took me. In the end, I was able to achieve an effect that pleased me. The final touch was to apply Vallejo Water Effect again, but only locally on the crests of the waves, with an admixture of white acrylic paint. Thanks to the addition of a few drops of white, the product did not become completely transparent after drying.





Zgodzę się, jeżeli ktoś powie, że nie udało mi się w pełni naturalnie oddać mgiełki wodnej, która tworzy się za samolotem, ale uważam, że jej wierne odwzorowanie jest zadaniem niemal niewykonalnym. Oczywiście pozostaje jeszcze jedna kwestia - samolot startuje, więc poza tym, że w kokpicie siedzi pilot, a powierzchnia wody jest wzburzona to także śmigło musi być w ruchu. Tutaj muszę wspomnieć, że początkowo zakładałem zamontowanie w środku silniczka elektrycznego, ale krótko mówiąc ten plan nie wypalił. Dlatego za siłę, która poruszyła śmigło na zdjęciach do końcowej galerii odpowiada zwykła suszarka do włosów. To byłoby na tyle w kwestii powstawania dioramy, ciąg dalszy w galerii końcowej. Poniżej linki do materiałów filmowych i zdjęciowych, z których korzystałem i które były dla mnie inspiracją.

I will agree if someone says that I have not been able to fully reproduce the water mist that forms behind the plane, but I believe that reproducing it faithfully is an almost impossible task. Of course, there is one more issue - the plane takes off, so apart from the fact that the pilot is sitting in the cockpit and the water surface is rough, the propeller must also be in motion. Here I have to mention that I initially assumed that an electric motor would be installed inside, but in short, this plan did not work out. Therefore, an ordinary hair dryer is responsible for the force that moved the propeller in the photos for the final gallery. I think that's about it when it comes to creating a diorama, to be continued in the final gallery. Below are links to film and photo materials that I used and which inspired me.

https://www.youtube.com/watch?v=9v0cbmFvKfc

https://www.youtube.com/watch?v=QXweYglFxSo

https://www.youtube.com/watch?v=ndz9WzNne5k

https://www.youtube.com/watch?v=HBRy6mL_LZQ


https://www.jetphotos.com/photo/6081396

https://www.jetphotos.com/photo/9824048

https://www.jetphotos.com/photo/9846488

https://www.jetphotos.com/photo/9163367

https://www.jetphotos.com/photo/9170627

https://www.jetphotos.com/photo/9184050

https://www.jetphotos.com/photo/9383543

https://www.jetphotos.com/photo/9400661

https://www.jetphotos.com/photo/9448163

https://www.jetphotos.com/photo/9545658

https://www.jetphotos.com/photo/9559780

https://www.jetphotos.com/photo/9011519

https://www.jetphotos.com/photo/9027313

https://www.jetphotos.com/photo/9054530

https://www.jetphotos.com/photo/9098433

https://www.jetphotos.com/photo/9134173

https://www.jetphotos.com/photo/8647263

https://www.jetphotos.com/photo/7649264

https://www.jetphotos.com/photo/7788338

https://www.jetphotos.com/photo/8919689

https://www.jetphotos.com/photo/9422800

https://www.northernontario.travel/sites/default/files/styles/cover_proportional/public/bushplane_water.jpg?itok=hm1HTS39

https://www.jetphotos.com/photo/9867277

https://pixels.com/featured/rwd-17-hydroplane-hinco-art.html

https://cdn.jetphotos.com/full/5/98613_1568055138.jpg

https://cdn.jetphotos.com/full/6/74587_1545943486.jpg



6 komentarzy:

  1. Jak pisać, gdy poprawne sklejenie RWD-17 z Małego Modelarza stanowi wyzwanie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, że opisałeś proces powstawania dioramy. Super.
    Pozdrawiam
    Adam

    OdpowiedzUsuń
  3. 8 Ways to Start Learning Baccarat - Worrione.com
    The most popular games of Baccarat – the game of chance. If หาเงินออนไลน์ you are kadangpintar ready to learn the basics of betting on the casino floor, then you have come to the 바카라 사이트 right place.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna sprawa. Lubię tego typu pasję. Na pewno czasochłonne, jednak warto, bo efekt końcowy idealny.

    OdpowiedzUsuń