sobota, 10 stycznia 2015

Galeria - Fokker E.V - Kartonowa Kolekcja nr 14 + gościnnie FW-190 D-9

Model, który prezentuję w tej galerii powstał ponieważ chciałem skleić coś prostego, na luzie. Niezbyt przyjazne środowisko dla modelarza jakim jest model Mi-4 z wydawnictwa GPM oraz przeciągająca się budowa Fw-190 D-9 spowodowały potrzebę, popełnienia tzw. "modelu odpoczynkowego". Jego zadaniem było podładowanie akumulatorów i przywrócenie radości z klejenia. I to mu się udało.


Model "latającej brzytwy" (Flying Razor) został wydany w Kartonowej Kolekcji, autorem opracowania jest P.Mistewicz, skala to oczywiście 1:33. Do wyboru były dwa malowania niemieckie i dwa polskie. Wybór padł na jedno z dwóch powodów: 1) Fokkera w polskim malowaniu kiedyś już kleiłem (Mały Modelarz 7/1998), 2) zaobserwowałem podobieństwo pod względem kolorystycznym wersji niemieckiej do FW-190 D-9, stwierdziłem, że będą razem fajnie wyglądać.






Budowę rozpocząłem w ostatni weekend listopada, skończyłem go dzień lub dwa przed Sylwestrem, czyli zajęła mi około miesiąca. Model sklejał się bardzo dobrze, nie napotkałem żadnych problemów. Kleiłem głównie klejem BCG, co jest pewną nowością. Postanowiłem także nie utrudniać sobie życia (początkowo), czego efektem jest kabina sklejona w standardzie. Przy silniku już nie wytrzymałem, tzn, lekko go ulepszyłem :-). Owinąłem cylindry żyłką, wykonałem kolektory wydechowe z cyny lutowniczej, uplastyczniłem nakrętki, pomalowałem gunmetalem z domieszką czarnej farby. Budując silnik korzystałem z renderów zamieszczonych na stronie www.oldhangar.airart3D.com. Popuściłem trochę wodze fantazji w kwestii śmigła...ale to chyba opiszę w osobnym poście... Dodam jeszcze, że osłona silnika nie jest wklejona na stałe. Zakrywa prawie cały silnik, zostawiłem więc możliwość zdejmowania.









Żeby model bardziej cieszył oko zaopatrzyłem się w zestaw laserowo wyciętych karabinów maszynowych LMG Spandau dostępny w Kartonowej Kolekcji. Kapitalna sprawa.












Tak jak wspomniałem wyżej, Fokker E.V i FW-190 D-9 fajnie prezentują się razem, ponadto stanowią ciekawe zestawienie z punktu widzenia historii lotnictwa. Dzieli je zaledwie 25 lat, niewiele. Imponujące jak w ciągu tak krótkiego czasu technika poszła do przodu.







1 komentarz: